niedziela, 21 czerwca 2009

Jak się skutecznie zmotywować? 4 proste wskazówki.

Przeglądając kilka for związanych z samorozwojem i motywacją, zauważyłem, że ludzie ciągle zadają to samo pytanie: "Jak pozostać zmotywowanym w długim okresie czasu?" Ten problem wydaje się być dla wielu osób poważnym dylematem. Często potrafimy zmotywować się chwilowo, pod wpływem jakiegoś bodźca, lub zdarzenia, ale gdy go zabraknie, znika również motywacja. Dlatego w tym poście postanowiłem napisać kilka wskazówek, które pozwolą Ci utrzymać umysł ciągle zmotywowany:

1. Utrzymaj się na fali.

Czasami coś działa na nas od tak po prostu, bez wysiłku, innym razem nie. Jest to całkiem normalne. Tak działa życie i nie trzeba sobie tym zaprzątać głowy. Kiedy czujesz, że akurat teraz nie jest Twój najlepszy moment do działania, po prostu odłącz się. Kiedy natomiast wszystko układa się po Twojej myśli, skorzystaj z chwili i czerp z tego momentu tyle korzyści ile tylko zdołasz!

2. Pracuj tak ciężko, żeby móc zobaczyć rezultaty.

Większą motywacje możesz zbudować dzięki rezultatom jakie otrzymujesz. Zależność jest prosta, im więcej (mądrzej) pracujesz, tym więcej wyników Twojej pracy i większa motywacja do uzyskania kolejnych wyników. Każda z tych rzeczy napędza następną.

3. Miej wizję tego jakie powinno być Twoje życie.

Motywacja pochodzi od słowa motyw. Słowo motyw z definicji oznacza „bodziec inspirujący działanie”. To jest racjonalne wytłumaczenie motywacji. Zatem aby być zmotywowanym, musisz mieć odpowiednio duże wyobrażenie tego jak powinno wyglądać Twoje życie, aby dążenie do wypełnienia tej wizji motywowało Cię każdego dnia. Ustal sobie jak chcesz aby wyglądało Twoje życie za parę lat oraz strategię, dzięki której tego dokonasz. Przemyśl plan działania i postępuj według niego.

4. Karm umysł odpowiednimi materiałami.

Słuchaj płyt, książek audio, czytaj dobre, inspirujące książki. Poszukuj materiałów, które natchną Cię nowymi pomysłami i nauczą nowych umiejętności. Czytaj książki, które opisują historie ludzi sukcesu. Słuchaj odpowiedniej muzyki. Muzyka potrafi rozkręcić i zmotywować do działania. To są proste rady, które przy regularnym stosowaniu utrzymają Cię w stanie motywacji i zmienią Twoje życie. Zacznij działać!

Prawdą jest, że motywacja nie jest stała. Przypomina bardziej wielkie koło, które aby było w ciągłym ruchu, musi być napędzane każdego dnia. Takie przedstawienie motywacji w cale nie czyni jej złą, musimy sobie tylko zdać sprawę, że aby mieć ciągła motywację, musimy powtarzać tą czynność dzień po dniu. 

Jak skutecznie się motywować, żeby łatwo osiągnąć swoje cele?
  

10 Komentarzy:

Anonimowy pisze...

Czasem motywacją bywa druga osoba ... Masz jakąś radę na złamane serce i rozwiane nadzieje ? Jak wtedy zmotywować się do czegokolwiek, jeśli kotwicą była TA OSOBA ... której obojętna postawa przyniosła tylko ból i cierpienie, przemieniła życie w koszmar ... Odtrącenie ze strony osoby, tej najważniejszej w życiu, którą się kocha, jest najbardziej bolesne i można się już z tego nie podnieść ...

Czasem mam już wszystkiego dosyć i czuję tylko rozpacz ... Myśl o śmierci jako o końcu tego cierpienia przynosi mi ulgę ...

Ta osoba prezentuje postawę: mnie to nic nie obchodzi, radz sobie sama, bo ja nie mogę.

Anna z Białegostoku.

ZdrowySukces pisze...

Czasem błednie zakładamy cel dla którego się motywujemy. Jeżeli cel nie jest wystarczająco duży to po wypełnieniu go,lub kilku niepowodzeniach stracimy motywację do działania. Anno stwórz dostatecznie dużą wizje tego do czego w życiu dążysz, a wtedy motywacja mimo kilku niepowodzeń nie minie. Pamietaj też że są różne zródła motywacji i nie bądź uzależniona od jednego, znajdź te które działają na Ciebie najskuteczniej, ktore nie są zależnie od kogoś. Zawody sercowe wpływaja na to jak działamy i mogą skutecznie podciąć skrzydła dlatego nigdy nie powinno się uzależniać swojej indywidualności, sposobu działania od drugiej osoby.

Anonimowy pisze...

No cóż, najskuteczniej działała na mnie świadomość, że będę z tą osobą, na samą myśł czułam się silniejsza, czułam - bo teraz świadomość porażki wszystko mi przesłania. Oczywiście wiem, że każdy ma wartość sam w sobie, jednak obecnie tego nie widzę. Najbardziej boli mnie to, że tamta osoba odwróciła się ode mnie całkowicie, czuję się jak zbity pies. Zbyt duże nadzieje ulokowałam w tej osobie i okazało się, że nie zostały one spełnione, nigdy nie będą - ze świadomością tego BARDZO trudno żyć. Naprawdę nie wiem, czy kiedykolwiek stworzę jakiś związek, wszystkich porównuję z Nim. Pozostały mi jeszcze drobne codzienne sprawy, drobne motywacje, jednak ta była NAJWIĘKSZA - nadzieja na stworzenie związku i pełne życie.

Może czas wszystko zmieni, choć 5 lat nie wymazało mi go z serca.

Anna z Białegostoku.

Anonimowy pisze...

Czasem myślę: może jestem kompletnie beznadziejna i dlatego on mnie nie chciał ? Chyba zawsze byłam beznadziejna. Już nic dobrego mnie w życiu nie czeka, nic nie osiągnę. Nierzadko nie potrafię opędzić się od czarnych myśli. Jak tu mieć jakąkolwiek motywację ? Przecież, aby się zmotywować, potrzebne jest mi także wsparcie ze strony TEJ osoby, którego mieć nigdy nie będę.

Zawód miłosny może podciąć skrzydła, jak powiedziałeś, ale czasem one już nie odrastają.

Zastanawiam się nad sumieniem i odpowiedzialnością ludzi, którzy robią podobne rzeczy. Albo raczej brakiem powyższych ...

Anna z Białegostoku.

Magnificent pisze...

Anno widzę że Twoim dużym problemem jest zawód miłosny. Z tego co piszesz, wnioskuję że być może nie dokonca rozumiesz postępowanie tego konkretnego faceta. Nie jestem ekspertem od związków. Sprawdź tą publikację. Może i Tobie pomoże.
Mężczyzna od A do Z.

robert pisze...

ANNO, twierdzenie, że już nic Ci nie pomoże jest dużym błędem!
W podobnej sytuacji jest mnóstwo ludzi, nie wyłączając mnie.
Dobrym wyjściem z tej trudnej sytuacji jest wytyczenie nowej drogi, konkretnego celu, czego, poza tym człowiekiem, oczekujesz od życia.
Pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

Robercie, po prostu czasem mam takie myśli, nic na to nie poradzę ... Ogólnie staram się coś robić, żeby o tym wszystkim nie myśleć.

Mam wielki żal do tego człowieka, że tak bezmyślnie postawił mnie w podobnej sytuacji, czyżby nie wiedział, co robi ? Wiedział - aż za dobrze.

Ja naprawdę sobie z tym wszystkim nie radziłam, a ten wygodnicki dupek po prostu ... chłodnym tonem wyjaśnił, że ... on nie może. Powinien był wcześniej o tym pomyśleć.

Pozdrawiam również ...

Anna z Białegostoku.

ech pisze...

Motywacja to trudna rzecz. Niektorych motywuje pewnie miejsce wysoko w rankingu, tak na pewno ma Jan Kulczyk ;) Innych motywuje pracy przy pomaganiu innym w wiekszej potrzebie, innych jeszce co innego.

Są ludzie co wiedza co chca robic, maja mozliwosci, maja umiejetnosci, widza siebie za X lat a i tak nie czerpia radosci z dnia. Czemu tak ejst?

Magnificent pisze...

Marzeniem dwóch mężczyzn było dotrzeć na szczyt bardzo ciężkiej do zdobycia góry. Gdy pierwszy z nich dotarł na szczyt, ku własnemu zdziwieniu nie czuł wielkiej satysfakcji z tego osiągnięcia. Mimo sukcesu odczuwał jakiś niedosyt. Drugi przed samym szczytem doznał kontuzji. Niestety nie udało mu się zobaczyć wierzchołka góry. Jednak był pod takim wrażeniem tego co przeżył, krajobrazów jakie zobaczył, że stwierdził iż była to dla niego wyprawa życia. Czy zauważyłeś już różnice miedzy tymi osobami? Czerp satysfakcje z procesu osiągania czegoś, a nie z samego osiągnięcia.

Gh0st - Blog o rozwoju, życiu i iluzjach :) pisze...

Polecam książkę - 100 ways to motivate yourself - Steve Chandler. Świetne pomysły na motywację, jeden z nich wykorzystałem na swoim blogu. Poza tym warto pomyśleć co się stanie jeśli czegoś nie zrobimy, jest to tak zwana motywacja "od". :)

Pozdrawiam
Gh0st

Prześlij komentarz